Legia Warszawa - Orlen Zastal Zielona Góra 104-82
Legia Warszawa odpowiedziała po porażce w pierwszym meczu finału i wyrównała stan rywalizacji. W drugim spotkaniu serii zespół Heiko Rannuli pokonał Orlen Zastal Zielona Góra 104-82, wykorzystując przede wszystkim znakomitą skuteczność rzutów z dystansu. Po dwóch meczach w stolicy finał ORLEN Basket Ligi przenosi się do Zielonej Góry przy stanie 1:1.
Początek meczu był bardzo wyrównany. Obie drużyny wymieniały się ciosami, a żadna nie potrafiła wypracować sobie większej przewagi. Dopiero dwie trójki Andrzeja Pluty pozwoliły Legii odskoczyć na pięć punktów. Zielonogórzanie szybko jednak odpowiedzieli. Punkty Jayvona Maughmera i celny rzut za trzy Krzysztofa Sulimy doprowadziły do remisu, a po trafieniach Phila Fayne’a i Conleya Garrisona Zastal po raz pierwszy objął prowadzenie. Końcówka pierwszej kwarty należała jednak do gospodarzy. Pluta dołożył kolejną trójkę, skuteczni byli także Brewton i Thompson, dzięki czemu Legia po dziesięciu minutach prowadziła 24-21.
Drugą kwartę lepiej rozpoczęli warszawianie, ale Zastal długo utrzymywał kontakt. Zielonogórzanie odpowiadali na niemal każde trafienie rywali, choć przez większość czasu to Legia była o krok przed zespołem Arkadiusza Miłoszewskiego. Kluczowy moment nastąpił w środkowej części tej odsłony. Gospodarze wykorzystali chwilowy przestój Zastalu i po punktach Huntera, Kolendy, Pluty oraz Brewtona zbudowali dziesięciopunktową przewagę. Zielonogórzanie próbowali reagować efektownymi akcjami Sulimy i Jakuba Szumerta, ale po przerwie na żądanie trener Heiko Rannula uspokoił grę swojego zespołu. W końcówce pierwszej połowy ciężar zdobywania punktów po stronie gości wziął na siebie Chavaughn Lewis, jednak Legia utrzymała kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie i schodziła do szatni z prowadzeniem 51-41.

Po zmianie stron gospodarze całkowicie przejęli inicjatywę. Legia rozpoczęła prawdziwy festiwal rzutów za trzy punkty. Trafiali Michał Kolenda, Andrzej Pluta, Jayvon Graves i Carl Ponsar, a przewaga miejscowych rosła z minuty na minutę. W zaledwie sześć minut warszawianie zdobyli 27 punktów, trafiając aż osiem razy zza łuku w całej kwarcie. Zastal miał duże problemy zarówno w defensywie, jak i w ataku. Pojedyncze trafienia Patricka Cartiera czy Lewisa nie były w stanie zatrzymać rozpędzonej Legii. Dopiero końcówka tej części meczu przyniosła niewielki zryw zielonogórzan, którzy zmniejszyli stratę do szesnastu punktów. Mimo to przed ostatnią kwartą gospodarze prowadzili już 86-70.

W czwartej odsłonie emocji było zdecydowanie mniej. Legia kontrolowała przebieg spotkania, a przewaga przez długi czas utrzymywała się w granicach dwudziestu punktów. Zastal nie potrafił już wrócić do walki o zwycięstwo. W połowie kwarty na parkiecie pojawili się młodzi zawodnicy obu zespołów, co było wyraźnym sygnałem, że losy meczu zostały rozstrzygnięte. Ostatecznie Legia zwyciężyła 104-82 i wyrównała stan finałowej rywalizacji.
Najlepszym zawodnikiem Zastalu był Chavaughn Lewis, który zdobył 25 punktów oraz dołożył 3 zbiórki i 3 asysty. Solidne spotkanie rozegrał także Jakub Szumert, kończąc mecz z dorobkiem 17 punktów. Zielonogórzanie mieli jednak ogromne problemy ze skutecznością rzutów z dystansu. Trafili zaledwie 6 z 26 prób za trzy, co przełożyło się na 23-procentową skuteczność. Dla porównania Legia aż piętnaście razy trafiała zza łuku, co okazało się jednym z kluczowych elementów tego spotkania.
Po dwóch meczach w Warszawie w serii jest remis 1:1, a walka o mistrzostwo Polski przenosi się teraz do Zielonej Góry.
Wyniki poszczególnych kwart:
I: 24-21
II: 27-20
III: 35-29
IV: 18-12
2026-06-10 22:13:36
Kategoria: kosz / newsy











PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt