Leon Madsen po SEC: Tor był chyba najlepszy w tym roku
Leon Madsen wygrał inauguracyjną rundę Speedway Euro Championship w Zielonej Górze. Zawodnik Stelmet Falubazu najpierw potwierdził pozostanie w klubie, a później na torze przy W69 sięgnął po zwycięstwo i został liderem klasyfikacji generalnej cyklu. Przeczytaj co Duńczyk powiedział i jak podsumował sobotnie zawody.
Duńczyk po fazie zasadniczej miał 11 punktów i zajmował czwarte miejsce. W najważniejszych momentach był jednak bezbłędny. Wygrał bieg barażowy, a następnie finał, w którym pokonał rywali i dał miejscowym kibicom jeden z najlepszych możliwych scenariuszy na otwarcie mistrzostw Europy.
Po zawodach Madsen wrócił do decydującej akcji i przyznał, że tempo finału było tak duże, że trudno było mu od razu szczegółowo odtworzyć cały przebieg wyścigu.
- Szczerze mówiąc, nie pamiętam dokładnie tego biegu. Wszystko dzieje się tak szybko, musiałbym obejrzeć powtórkę, żebym mógł to lepiej skomentować. Walczyłem z Michelsenem o wygraną i wydaje mi się, że on popełnił ten sam błąd, co ja kilka wyścigów wcześniej przeciwko niemu. Zostawił mi trochę wolnego miejsca, a ja to po prostu wykorzystałem - przyznał Madsen.

Zwycięzca nie ukrywał, że triumf w Zielonej Górze miał dla niego dużą wartość. Obsada tegorocznego cyklu jest bardzo mocna, a już pierwsza runda pokazała, że o każdy punkt trzeba było walczyć od startu do mety.
- To były bardzo trudne zawody. Patrząc na listę startową, uważam, że to jeden z najmocniej obsadzonych sezonów w historii mistrzostw Europy. Jest naprawdę wielu świetnych zawodników, dlatego tym bardziej cieszy mnie to zwycięstwo. Wykonaliśmy ogromną pracę w trakcie zawodów, by to osiągnąć - powiedział Duńczyk.
Madsen pochwalił również przygotowanie zielonogórskiego toru. Podkreślał, że nawierzchnia pozwalała na walkę i dawała zawodnikom możliwość wyprzedzania na dystansie.
- Tor był dzisiaj świetny, chyba najlepszy w tym roku. Może powinniśmy zostawić go w takim stanie na mecze ligowe (śmiech). Tor naprawdę sprzyjał walce, wydaje mi się, że przeprowadziłem kilka udanych akcji wyprzedzania. Cieszę się również, że frekwencja dopisała i na stadionie pojawiło się tylu kibiców. To ważne, bo naprawdę czułem ich wsparcie” - podkreślił Madsen.

Ważnym tłem sobotniego wieczoru była także przyszłość Madsena w Zielonej Górze. Duńczyk jasno zaznaczył, że jego celem nie jest tylko dobry wynik indywidualny, ale także pomoc Falubazowi w powrocie do mocniejszej pozycji.
- Chcę wprowadzić ten zespół na wyższy poziom i przywrócić Falubaz na szczyt. Ten klub na to zasługuje. Nie chciałem stąd odchodzić, bo czuję, że mam tu jeszcze coś do zrobienia. Chcę pomóc drużynie. Uważam, że z takim składem stać nas na znacznie więcej - zaznaczył zawodnik Stelmet Falubazu.

Na koniec zawodnik odniósł się do trudnego początku sezonu. Przypomniał, że problemy zdrowotne mocno utrudniały mu jazdę, ale teraz czuje się już dobrze i może pokazywać pełnię swoich możliwości.
- Mam nadzieję, że dzisiejszym występem sprawiłem, że niektórzy kibice znowu we mnie uwierzyli. Od początku powtarzałem, choć może trudno w to uwierzyć, że miałem naprawdę ogromnego pecha z kontuzjami na początku sezonu. To było naprawdę fatalne uczucie, kiedy musiałem się ścigać, ale jednocześnie nie mogłem dać z siebie 100 proc. Teraz jestem w pełni sił i czuję się dobrze - podsumował Leon Madsen.
Dla Falubazu to był wieczór z mocnym sportowym i symbolicznym akcentem. Madsen wygrał na domowym torze, potwierdził dobrą dyspozycję i pokazał, że w mistrzostwach Europy od pierwszej rundy zamierza walczyć o najwyższe miejsca.

2026-07-19 12:42:59
Kategoria: zuzel / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt