Lechia Zielona Góra - Znicz Pruszków 1:3
Lechia Zielona Góra nie zbuduje na razie zapowiadanej serii zwycięstw. W 9. kolejce Betclic 2. Ligi zielonogórzanie przegrali na własnym boisku z liderem, Zniczem Pruszków, 1:3. Kluczowym momentem spotkania była 33. minuta, kiedy po faulu Rafała Ostrowskiego Lechia straciła drugiego gola i musiała grać w dziesiątkę. Goście wykorzystali przewagę, a gospodarzy stać było jedynie na honorowe trafienie Kamila Olka w doliczonym czasie gry.
Od początku spotkania było widać, że lider nie zamierza w Zielonej Górze skupiać się wyłącznie na defensywie. Znicz próbował przejąć inicjatywę, a Lechia szukała swoich szans przede wszystkim po szybkich atakach.
Na pierwszego gola trzeba było poczekać do 23. minuty. Z lewej strony boiska w pole karne została posłana piłka, którą na wysokości około 15. metra otrzymał Adam Ratajczyk. Zawodnik Znicza obrócił się z futbolówką, zgubił krycie i precyzyjnym uderzeniem pokonał Jakuba Bursztyna.
Lechia mogła odpowiedzieć niemal natychmiast. W dobrej sytuacji znalazł się Dawid Dębski, który zdecydował się na uderzenie w kierunku dalszego słupka. Napastnikowi zabrakło jednak niewiele, by doprowadzić do wyrównania.
Zamiast remisu zielonogórzanie chwilę później znaleźli się w jeszcze trudniejszym położeniu. W 33. minucie Rafał Ostrowski popełnił błąd przy podaniu do Jakuba Bursztyna. Obrońca próbował ratować sytuację, ale spóźnił się z interwencją i sfaulował Adriana Kazimierczaka w polu karnym. Arbiter wskazał na jedenasty metr, a Ostrowski obejrzał czerwoną kartkę.
Do rzutu karnego podszedł Tymon Proczek i nie dał Bursztynowi żadnych szans. Znicz prowadził już 2:0, a Lechia musiała przez ponad godzinę grać w osłabieniu.
Po przerwie gospodarze próbowali jeszcze zmienić obraz spotkania. Grając w dziesiątkę, Lechia miała jednak bardzo trudne zadanie przeciwko zespołowi, który przed rozpoczęciem kolejki zajmował pierwsze miejsce w tabeli i miał już na koncie zwycięstwa nad ligową czołówką.
W 53. minucie Znicz zadał kolejny cios. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najwyżej w polu karnym wyskoczył Jarosław Jach. Obrońca gości uderzył głową i skierował piłkę do siatki, podwyższając prowadzenie pruszkowian na 3:0.
Trzybramkowa przewaga i gra w przewadze liczebnej sprawiły, że Znicz mógł spokojnie kontrolować wydarzenia na boisku. Lechia próbowała jeszcze szukać swoich okazji, ale przez większość drugiej połowy nie była w stanie poważnie zagrozić bramce lidera.
Zielonogórzanie doczekali się jednak swojego momentu w doliczonym czasie gry. Po błędzie bramkarza Znicza Kamil Olek znalazł się w odpowiednim miejscu i skierował piłkę do pustej bramki. Lechia zdobyła kontaktowego gola, ale na odrobienie strat było już zdecydowanie za późno.
Ostatecznie Znicz Pruszków wygrał w Zielonej Górze 3:1 i potwierdził swoją pozycję lidera. Lechia poniosła natomiast drugą porażkę w trzech ostatnich meczach ligowych. Po zwycięstwie nad Resovią zielonogórzanie nie zdołali pójść za ciosem, a starcie z liderem dodatkowo utrudniła czerwona kartka Rafała Ostrowskiego.
Dla zespołu Sebastiana Mordala był to kolejny mecz, w którym nie udało się rozpocząć serii zwycięstw. Lechia będzie teraz musiała szybko zareagować, aby wrócić na zwycięską ścieżkę w kolejnych spotkaniach.
2026-09-19 20:08:20
Kategoria: pilka / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt