Miłoszewski po srebrze: Czuję niedosyt, ale jestem dumny
ORLEN Zastal Zielona Góra zakończył sezon ze srebrnym medalem mistrzostw Polski, ale po finałowej porażce z Legią Warszawa emocje w drużynie wciąż są bardzo świeże. Zielonogórzanie przegrali serię 3:4, jednak wcześniej przeszli drogę od gry w play in aż do siedmiomeczowego finału Orlen Basket Ligi. Arkadiusz Miłoszewski podsumował finał sezonu.
Arkadiusz Miłoszewski nie ukrywał, że bezpośrednio po ostatnim spotkaniu trudno było w pełni cieszyć się z sukcesu.
„Na pewno na gorąco jest niedosyt. Jak kurz opadnie, a raczej konfetti, to ocenimy to jako duży sukces”.
Trener zwrócił uwagę, że finałowa drużyna w obecnym kształcie nie pozostanie razem na kolejny sezon. Dla szkoleniowca to szczególnie trudny moment, ponieważ przez ostatnie miesiące stworzył z zawodnikami zespół, który potrafił przeciwstawić się faworytom i regularnie grać pod presją.
„Jako trener czuję, że coś tracę. Tracę wspaniały zespół, z którym super się pracowało. Już teraz wiadomo, że nie będziemy w przyszłym roku w tym pełnym składzie. Chciałbym zostawić wszystkich, ale tego się nie da zrobić. Tracę coś jako człowiek, jako trener. Powiedziałem zawodnikom, że cały byłem z nimi, do samego końca. Szkoda”.

Zastal przez cały sezon budował swoją pozycję krok po kroku. Jednym z momentów, które mocno wpłynęły na wiarę drużyny we własne możliwości, było spotkanie z Dzikami Warszawa w Zielonej Górze.
„Wydaje mi się, że takim przełomowym meczem był mecz z Dzikami Warszawa u nas, gdzie był mecz z bardzo dużą energią, z taką, która poszła też od kibiców i z całego zespołu. I poczuliśmy wtedy my jako zespół, że grając przeciwko jednemu z kandydatów do medalu, bo nie oszukujmy się, Dziki naprawdę grały rewelacyjną koszykówkę i my tak naprawdę zdominowaliśmy ich w tym meczu”.
Finał z Legią potwierdził, że zielonogórzanie nie znaleźli się w walce o złoto przypadkowo. Pełne hale w Zielonej Górze i Warszawie, wielkie emocje oraz siedem spotkań sprawiły, że seria przyciągnęła uwagę całej koszykarskiej Polski.
„Myślę, że nie wszyscy spodziewali się takiego finału i tego, że w ogóle w nim będziemy. Cieszę się, że robiliśmy super widowisko, że wróciła moda na koszykówkę w Zielonej Górze”.
Miłoszewski już teraz patrzy jednak w kierunku kolejnych rozgrywek. Zastal będzie musiał zbudować nowy skład, ale trener nie zamierza obniżać poprzeczki.
„Wrócimy silniejsi. Bierzemy się do roboty od jutra i będziemy budować nowy skład. Mam nadzieję, że zbudujemy skład, który pozwoli wrócić w przyszłym roku do finału”.
Dziś o godzinie 17:00 zielonogórscy kibice będą mogli spotkać się ze srebrnymi medalistami Orlen Basket Ligi w H2Ochli. To okazja, aby podziękować drużynie za sezon, który przywrócił w Zielonej Górze wielkie koszykarskie emocje.

2026-06-23 11:02:22
Kategoria: kosz / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt