Wypowiedzi po meczu Sparta - Falubaz
Zielonogórzanie nie zdołali we Wrocławiu samodzielnie zapewnić sobie utrzymania w PGE Ekstralidze i muszą oczekiwać na rezultat niedzielnego meczu w Grudziądzu, który odbędzie się o godz. 19:15. Zapraszamy do przeczytania wypowiedzi po spotkaniu Betard Sparta - Marwis.pl Falubaz Zielona Góra 53:37.
- Od początku byłem dobrej myśli, gdyż wrocławski tor był bardzo dobrze przygotowany po tym, jak spadł mocny deszcz. Miałem złudzenie, szczególnie na początku spotkania, jednakże jeździło się naprawdę komfortowo. Tor we Wrocławiu jest zawsze przygotowany bardzo dobrze. Musiałem włożyć w to spotkanie sporo sił. Jestem zadowolony, lecz przywiozłem dość dużo „dwójek”. Cieszę się ze zwycięstwa w ostatnim biegu. To były jedne z ostatnich zawodów w bieżącym roku – podsumował Patryk Dudek.
- Przyjeżdżając do Polski na zawody wszystko zawsze jest idealnie przygotowane. Tory są w świetnym stanie i można czuć się na nich bezpiecznie i nie trzeba się w żaden sposób ograniczać na motocyklu. Jest trochę inaczej i tor po opadach jest nieco większym wyzwaniem. Trzeba będzie się postarać, żeby utrzymać kontrolę nad motocyklem. Jest to dla mnie dobre wyzwanie, dlatego cieszę się na zawody – powiedział Daniel Bewley.
- Dziękuję za miłe przywitanie. Czułem się dobrze, znany mi tor, znajome twarze i mnóstwo pozytywnych emocji. Od początku liczyłem na dobry występ. Tor był troszeczkę inny niż zwykle, trudny i wymagający maksymalnego skupienia. Niemniej, toromistrz z obsługą techniczną wykonali znakomitą pracę, by przygotować możliwie równą i bezpieczną nawierzchnię – stwierdział Max Fricke.
- To nie jest tak, że bez względu na warunki zawsze czuję się na wrocławskim torze komfortowo. Oczywiście cieszę się, że dobrze wychodzi mi jazda, ale ten tor jest dosyć ciężki, bardzo szybki i dużo się dzieje. Wszyscy widzieliśmy jak wyglądał tor przed zawodami. Jest tam zdecydowanie przyczepniejsze miejsce, z którego zrobiła się głębsza koleina. Po każdym biegu ta koleina się troszeczkę powiększa. Na szczęście nie jest to w środku łuku i nie jest aż tak niebezpiecznie – skomentował Maciej Janowski.
– Od trzech tygodni mam nieprzespane noce. Gdyby mecz GKM-u z Włókniarzem odbył się wcześniej, wszystko byłoby rozstrzygnięte. Aktualnie czekanie na ostateczny wynik jest mocno stresujące. Byłem realistą przed spotkaniem, przyjechaliśmy powalczyć i nie oddaliśmy meczu bez walki. Niemniej, przeciwnik był mocniejszy. Zawodnicy jeżdżą, nie ja. Bezpieczeństwo jest najważniejsze, jednakże równie ważne jest widowisko dla kibiców. Udało się odjechać ciekawe zawody – powiedział Piotr Żyto.
Źródło: Speedway Ekstraliga
Źródło: Speedway Ekstraliga
2021-08-22 10:23:34
Kategoria: zuzel / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt