Grzegorz Walasek: Chciałem zrezygnować ze wszystkiego
Po meczu w Lublinie więcej niż o wyniku mówi się o słowach trenera Stelmet Falubazu Zielona Góra. Grzegorz Walasek nie ukrywa problemów zespołu i jasno stawia swoją przyszłość pod znakiem zapytania.
Szkoleniowiec odniósł się do przebiegu spotkania W jego ocenie zespół w Lublinie pokazał momentami lepszą jazdę niż wcześniej, choć nadal nie obyło się bez problemów.
"Domin dzisiaj z Andrzejem pociągnęli wynik. Udało nam się to w ostatnim biegu. Były kłopoty po trasie, bo różne sytuacje torowe, ale staraliśmy się cały czas być w kontakcie. Końcówka nam się trochę ułożyła, mieliśmy sześć punktów przed serią ostatnich dwóch biegów co pozwoliło nam na to, żeby dać rezerwę taktycną i ten wynik troszkę poprawić".
Jednocześnie trener potwierdził słowa Dominika Kubery dotyczące różnic między treningami a meczem. Jego zdaniem warunki torowe zmieniały się na tyle, że zawodnicy nie byli w stanie przełożyć ustawień na zawody.
"Prawdą jest to, co powiedział Dominik, że faktycznie na treningu było coś innego. Na drugim treningu też widziałem, że jest troszeczkę inaczej, a w meczu, było przybliżone do pierwszego treningu, który odjechliśmy. Nie wiem, dlaczego tor zaczął się rozsypywać. Dziura, która była na drugim łuku i z wyjścia z pierwszego łuku, stworzyła według mnie tor niebezpieczny, dziurawy. I nie może się to powtórzyć więcej w Zielonej Górze, bo źle to wyglądało. Z mojej strony mogę tylko przeprosić kibiców i Ekstraligę całą, bo oni wykładają potężne pieniądze na kluby, a my sprzedaliśmy coś, produkt, gdzie nie było na co patrzeć. Mi też źle się to oglądało i po prostu za to przepraszam chłopaków, bo nie wyszedł mi ten tor i tyle".
Walasek wrócił także do wcześniejszego meczu i sytuacji, która mocno wpłynęła na jego decyzję i która narosła wokół drużyny po ostatnich występach. Nie ukrywał, że był bliski zakończenia pracy w klubie.
"Jadąc tutaj chciałem zakończyć moją przygodę z Zieloną Górą… Jeden mecz mocno przegrany, drugi mocno przegrany. Ten z Grudziądzem, to była dla mnie taka klapa totalna, bo przegraliśmy wysoko i te dziury... chciałem zrezygnować ze wszystkiego i taki był zamiar. Oczywiście w poniedziałek spotykam się z radą nadzorczą, bo trzeba im to powiedzieć i oni zdecydują, co będzie dalej".
Mimo trudnej sytuacji podkreśla jednak, że drużyna ma potencjał, aby wyjść z kryzysu.
"To jest dobry zespół. Wiem, jak go naprawić".
Na koniec zwrócił uwagę na to, jak ważny jest wizerunek klubu i jakość widowiska.
"Falubaz to jest marka i nie możemy robić takich torów... my możemy przegrać, ale przegrać po walce, tak jak dzisiaj przegraliśmy po pięknym meczu, a to, co było wczoraj, no było dla mnie takim nożem w żebra i źle się z tym czułem".
Przed Falubazem kluczowe dni. O dalszej przyszłości trenera zdecyduje spotkanie z radą nadzorczą, które może mieć duży wpływ na dalszy przebieg sezonu.
2026-04-25 09:04:06
Kategoria: zuzel / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt