Orlen Zastal Zielona Góra - King Szczecin 84-70
Koszykarze ORLEN Zastalu Zielona Góra wykonali kolejny krok w stronę półfinału i po bardzo solidnym meczu pokonali we własnej hali King Szczecin 84-70. Zespół Arkadiusza Miłoszewskiego przez zdecydowaną większość spotkania kontrolował przebieg wydarzeń i po trzecim meczu ćwierćfinałowej serii objął prowadzenie 2:1. Zielonogórzanie już w środę staną przed szansą zakończenia rywalizacji przed własną publicznością.
Po dwóch spotkaniach rozegranych w Szczecinie seria wróciła do Zielonej Góry przy remisie 1:1. Tym razem goście przystąpili do meczu już w pełnym składzie, ponieważ do gry wrócili Przemysław Żołnierewicz oraz Tomasz Gielo. Początek pokazał jednak, że gospodarze byli dobrze przygotowani na kolejne starcie.
Spotkanie rozpoczęło się od celnej trójki Jeremy'ego Roacha, ale odpowiedź Zastalu była natychmiastowa. Punkty zdobywali Conley Garrison oraz Jayvon Maughmer, a gospodarze od pierwszych minut dobrze funkcjonowali w ataku pozycyjnym. Po stronie Kinga bardzo aktywny był Nemanja Popović, który skutecznie pracował pod koszem i utrudniał Zielonogórzanom zdobywanie punktów z pomalowanego. W połowie pierwszej kwarty King po trafieniu Jovana Novaka odskoczył na trzy punkty, ale Zastal szybko odzyskał rytm. Jakub Szumert odpowiedział spod kosza, a później gospodarze zaczęli coraz skuteczniej wykorzystywać błędy defensywy rywali. Punkty Maughmera, efektowny wsad Phila Fayne'a oraz akcja Chavaughna Lewisa pozwoliły Zielonogórzanom po raz pierwszy objąć wyraźniejsze prowadzenie. Problemy ze skutecznością po stronie gości sprawiły, że po pierwszej kwarcie Zastal prowadził 17-12.

Drugą część meczu King rozpoczął bardzo agresywnie. Trójka Gielo i kolejne punkty Popovicia szybko doprowadziły do remisu. Chwilę później Patrick Cartier odpowiedział rzutem z dystansu, a po wsadzie Dwighta Wilsona gospodarze ponownie byli z przodu. Wysoka intensywność przełożyła się także na coraz większe emocje. Po jednej z akcji doszło do przepychanek między zawodnikami, a po analizie sędziowie ukarali przewinieniami technicznymi Popovicia i Lewisa. Dla środkowego Kinga był to istotny moment, ponieważ miał już na koncie trzy faule.
Zastal zachował więcej spokoju. Cartier trafił kolejną trójkę, a chwilę później z dystansu przymierzył Krzysztof Sulima i przewaga wzrosła do dziewięciu punktów przy stanie 28-19. Goście próbowali jeszcze wrócić do gry po trafieniu Roacha i serii 6:0, ale końcówka pierwszej połowy należała do gospodarzy. Jakub Szumert dołożył ważne punkty, a Phil Fayne dwukrotnie efektownie kończył akcje wsadami. Do przerwy Zastal prowadził 42-34.

Po zmianie stron Zielonogórzanie nie zwolnili tempa. Andrzej Mazurczak rozpoczął punktowanie, a chwilę później Krzysztof Sulima trafił zza łuku i przewaga gospodarzy wzrosła do trzynastu punktów. Trener Maciej Majcherek próbował zatrzymać rozpędzonych rywali czasem, ale po wznowieniu gry Zastal tylko powiększył prowadzenie do siedemnastu punktów. King utrzymywał się w meczu głównie dzięki rzutom wolnym i skuteczności Roacha. Zielonogórzanie dość szybko wykorzystali limit przewinień, co pozwoliło gościom regularnie zdobywać łatwe punkty. Mimo tego gospodarze nie oddawali kontroli nad spotkaniem. Po trzech kwartach prowadzili 61-50.
W ostatniej części meczu gospodarze ponownie rozpoczęli mocno. Cartier trafił kolejną trójkę, a później Zastal jeszcze raz odskoczył na szesnaście punktów. King odpowiedział serią punktów Noah Freidela i Mateusza Kostrzewskiego, a przewaga Zielonogórzan zaczęła topnieć. Przez kilka minut Zastal miał problemy ze skutecznością i na cztery minuty przed końcem goście zmniejszyli stratę do dziesięciu punktów. Po kolejnych akcjach Roacha i Kostrzewskiego było już tylko siedem punktów różnicy. W tym momencie ważny problem pojawił się po stronie gości. Za pięć przewinień parkiet opuścił Popović, który wcześniej odpowiadał za sporą część gry ofensywnej Kinga.

Decydujący fragment należał do gospodarzy. Mazurczak trafił bardzo ważny rzut z dystansu, chwilę później wsadem akcję zakończył Szumert i było jasne, że Zastal ma mecz pod kontrolą. W końcówce piątą trójkę w spotkaniu zanotował Cartier, a swoje minuty otrzymał również Miłosz Majewski. Ostatnie punkty z dystansu zdobył jeszcze Garrison i Zastal wygrał 84-70.
Najskuteczniejszym zawodnikiem gospodarzy był Patrick Cartier, który zdobył 15 punktów i wszystkie swoje trafienia zanotował zza linii trzech punktów. Conley Garrison zakończył spotkanie z 14 punktami, Jayvon Maughmer dołożył 13, a Andrzej Mazurczak zanotował bardzo wszechstronny występ z dorobkiem 9 punktów, 12 asyst i 7 zbiórek.
Po trzech meczach Zielonogórzanie prowadzą w serii 2:1 i są o jedno zwycięstwo od awansu do półfinału. Kolejna szansa już w środowy wieczór w hali CRS.
Wyniki poszczególnych kwart:
I: 17-12
II: 25-22
III: 19-16
IV: 23-20
2026-05-18 22:18:29
Kategoria: kosz / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt