Czy rośnie nam kolejny żużlowy talent?
W polskim czarnym sporcie coraz częściej model szkolenia adeptów zmienia się na bardziej profesjonalny. Młodzi zawodnicy rozpoczynając swoją przygodę z żużlem mają już pełne zaplecze sprzętowe i własny team. Doskonałym przykładem są tu m.in. Przemysław Pawlicki, Patryk Dudek czy Łukasz Sówka. Dobrze zapowiadający się motocrossowiec Remik Perzyński postanowił zmienić crossa na motocykl żużlowy. Czy w Zielonej Górze rośnie nam kolejny żużlowy talent?
Jak zaczęła się Twoja przygoda z motoryzacją?
W wieku 5 lat w podzielonogórskim Starym Kisielinie, dzięki pomocy Pana Romana Wyrzykowskiego rozpocząłem swoją przygodę z kartingami, która trwała do ósmego roku życia. Wtedy przy pomocy Pana Andrzeja Kurpiela przesiadłem się z kartinga na mały motor crossowy. Po kilku latach zdobyłem licencję crossową i zacząłem startować w mistrzostwach i Pucharze Polski. Obecnie trenuję żużel i idzie mi całkiem nieźle.
Dlaczego nie kontynuujesz przygody z motocrossem?
Motocross jest to dyscyplina, na którą potrzebne są bardzo duże nakłady pieniężne, które przerosły nasze możliwości, startując w tak wysokiej randze zawodów, więc z tego powodu musieliśmy przystopować. Oficjalnie nie zakończyłem jeszcze przygody z motocrossem, ponieważ motor jeszcze mam i od czasu do czasu lubię wyjechać na tor i poskakać na hopach.
Motocross jest droższym sportem niż żużel? Ile miesięcznie kosztowało Ciebie uprawianie crossa? Jak to ma się do żużla?
Na poziomie światowym na pewno motocross jest droższy. A jeżeli chodzi o Polskę to te kwoty są zdecydowanie niższe. Zakup motocykla na moim poziomie kształtuje się w granicach 15 tys. złotych, natomiast miesięczne utrzymanie w zależności od tego co się wymienia, ile jest treningów, wyjazdów na zawody itd. waha się średnio od 1000 do nawet kilku tysięcy złotych. Dla przykładu podam, że w zeszłym roku w ciągu miesiąca zatarłem trzy razy silnik. Jeżeli chodzi o żużel to dokładnie nie mogę określić jeszcze kwot, ponieważ "siedzę" w tym dopiero od jesieni. Jedno jest pewne, dogadaliśmy się z Rafałem Dobruckim, kupiliśmy od niego motocykl i jedziemy do przodu, a o kwotach będziemy mogli porozmawiać przy następnej okazji.
Remik Perzyński podczas jazdy na lodzie
Czy trudno komuś, kto ma opanowanie motocykla crossowego, nauczyć się jeździć na "żużlówce"?
Początki jak zwykle są trudne, jednak ja zaczynałem na mini torze żużlowym w Książu Śląskim i muszę przyznać, że po kilku treningach połowę łuku jechałem na wyłamanym motocyklu.
Czy jesteś adeptem szkółki?
Jak na razie jeżdżę jako "wolny strzelec".
Dlaczego uczysz się żużlowego rzemiosła indywidualnie?
Indywidualnie to może za dużo powiedziane, na chwilę obecną trenuję przy szkółce, a moim trenerem jest Pan Andrzej Huszcza.
Z jakimi problemami na początku przygody z żużlem spotykają się adepci tacy jak Ty?
Początkowym problemem jest kupno motoru i ubrania, chodzi mi o wszystkie ochraniacze, kask i buty, ponieważ są to duże koszta. Następnym problemem jest utrzymanie motoru oraz transport na każdy trening, ponieważ to nie rower, że wejdziemy z nim do autobusu i podjedziemy w dane miejsce. Wszystkie te rzeczy wiążą się z bardzo dużym nakładem finansowym. Nie ukrywam, że część swojego wyposażenia przeniosłem z motocrossu.
Remik i jego tata Mariusz na zawodach na lodzie w Ochli
Wiążesz z czarnym sportem poważne plany czy na razie są to młodzieńcze eksperymenty?
Będziesz starał się o licencję w barwach Falubazu? Chcesz jeździć w Zielonej Górze?
Tak chcę zdać licencję jako zawodnik Falubazu i nie zamierzam zmieniać klubu. Oczywiście, że chcę ścigać się w barwach Zielonej Góry.
W sportowej drodze pomaga Ci tata. On dba o sprzęt, treningi, czy Ty także jesteś w to zaangażowany?
Tak, tata bardzo mi pomaga. Po każdym treningu wieczorem razem schodzimy do garażu i pracujemy do późna przy motorze. Zawdzięczam mu bardzo dużo, ponieważ gdyby nie on, to nasz team pewnie by nie istniał.
Kto jest Twoim sportowym wzorem? Z którego z żużlowców bierzesz przykład?
Moim wzorem jest Greg Hancock, ponieważ bardzo mi się podoba jego sylwetka na motorze, koleżeństwo i poczucie humoru. Poza tym od dziecka mu kibicuję.
Miałeś okazję być podczas żużlowego pojedynku w parkingu i pomagać Grzegorzowi Zengocie. Jakie wrażenia, doświadczenia z przeżycia meczu od tej drugiej strony?
Bardzo się cieszę z tego, że mogłem pomóc Grześkowi w parkingu, świetna sprawa poczuć z bliska zapach metanolu i dreszczyku emocji. Myślę, że dało mi to dużo doświadczenia, które będę mógł wykorzystać w przyszłości, nie ukrywam, że chciałbym pójść w jego ślady.
Jakie masz plany na sezon 2010?
Chcę zrobić jak największe postępy w jeździe i zdać egzamin na licencję żużlowca.
Dziękuję za rozmowę
Dziękuję i pozdrawiam wszystkich kibiców żużla.
Więcej informacji o Remiku znajdziecie na jego STRONIE
2010-02-11 09:36:45
Kategoria: zuzel / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt