Po porażce z Siarką Tarnobrzeg i Big Starem Tychy sytuacja Intermarche Zastalu pogorszyła się. Mimo, że zielonogórzanie nadal zajmują w tabeli drugie miejsce to z naszym zespołem praktycznie zrównali się tarnobrzeżanie (pod warunkiem, że wygrają w zaległym meczu ze Startem Lublin). Jeśli tak się stanie nasz zespół będzie wyprzedzał Siarkę tylko dzięki lepszemu bilansowi spotkań bezpośrednich. Tak więc, aby być pewnym obrony pozycji wicelidera zielonogórzanie muszą wygrać wszystkie mecze do końca sezonu. Pierwszy z nich rozegrają już w sobotę w Łańcucie z miejscowym Sokołem. Wydaje się, że będzie to najtrudniejsze z pozostałych spotkań, gdyż w pozostałych meczach podopieczni Tomasza Herkta podejmować będą we własnej hali drużyny Górnika Wałbrzych i Sudetów Jelenia Góra.
Sokół Łańcut to solidna ligowa drużyna, która zajmuje aktualnie 7 miejsce w lidze i do ostatniej kolejki będzie musiała walczyć o awans do fazy Play Off. Dlatego podopieczni Dariusza Kaszowskiego na pewno nie będą łatwym rywalem i zrobią wszystko aby pokonać zielonogórzan. Nasi rywale bardzo dobrze spisują się we własnej hali, w której zdołali już pokonać między innymi Siarkę Tarnobrzeg, ŁKS Łódź i Spójnię Stargard Szczeciński. Rywale nie mają w swoim składzie wielkich gwiazd, jednak kilku zawodników zasługuje na specjalne wyróżnienie. Takimi zawodnikami na pewno są Rafał Glapiński, Bartosz Dubiel, Wojciech Pisarczyk oraz Mateusz Nitsche. Ostatni z wymienionych koszykarzy w przegranym meczu w Zielonej Górze zdobył aż 21punktów.
Drużyna Intermarche Zastalu przegrała dwa pojedynki z rzędu i oba różnicą zaledwie "oczka". Morale zespołu niewątpliwie trochę podupadły, a narastające zmęczenie na pewno nie pomaga w powróceniu zespołu na właściwe tory gry. Szczególnie w spotkaniu z Tychami było widać, że niektórzy zawodnicy są wyczerpani fizycznie i kilka dni odpoczynku dobrze by im zrobiło. Niestety terminarz jest ułożony tak, a nie inaczej i trzeba rozegrać kolejny mecz. Tener Tomasz Herkt musi zrobić wszystko, aby nasi zawodnicy zdołali się odpowiednio skoncentrować i byli gotowi do walki. Głęboko wierzymy, że sztuka ta mu się uda i zielonogórzanie z Łańcuta wyjadą z kompletem dwóch punktów.
Sobotnie spotkanie rozpocznie się o godzinie 17.30. |