Czarnoskórych graczy uroczyście w Zielonej Górze powitał prezes Rafał Czarkowski, który wręczył im koszulki Zastalu z nazwiskami - Hodge otrzymał nr 15, a Marshall 23.
Obaj są bardzo zadowoleni z przylotu do Polski i chcą na tym krótkim okresie próbnym pokazać swoją przydatność do zespołu. Zarówno Hodge, jak i Marshall komplementowali trenera, kolegów z zespołu i nową halę, w której grać będzie Zastal. Obaj też niewiele wiedzieli o Polsce przed przyjazdem, ale jak dotąd wszystko im się podoba, choć Marshall miał nadzieję, że jest u nas trochę cieplej...
Oferta Zastalu w przypadku Hodge'a nie była jedyna. Portorykańczyk miał także propozycje z Ukrainy i Hiszpanii, a także zapraszany był na dwa campy w Ameryce. Chce jednak spróbować swoich sił w Europie. Marshall, który przerwał naukę na uniwersytecie Jacksonville, by profesjonalnie zająć się basketem, nie mógł przebierać w ofertach - ta z Polski była jedyna.
Walter Hodge i Trenton Marshall na konferencji tryskali humorem. Mają dwa tygodnie na to, by przekonać do siebie trenera Tomasza Herkta
Obaj zawodnicy w przypadku pozostania w Zastalu zamierzają ściągnąć do Zielonej Góry swoje rodziny - 24-letni Hodge ma żonę i dwójkę dzieci, a 22-letni Marshall jest ojcem trójki pociech.
FILM Z KONFERENCJI JUŻ WKRÓTCE!